czemu to tak jest, że jedni potrafią iść przez życie z podniesioną głową niczym się nie martwiąc, nie przejmując a inni przeżywają każde potknięcie, ba martwią się o potknięcia w ciągu kolejnych lat naprzód? no czemu?
czemu jedni tak spokojnie i na pstrykniecie palcem potrafią zasnąć spokojnie, a inni jakby na ziarnku grochu spali, i wadzi każdy rąbek u spódnicy? no czemu?
itd, itd, itd.
No własnie ja taka jestem. Nieustannie się martwię. Nie umiem się nie martwić. Nie umiem wyłączyc tego martwienia. A jak się nie martwię to myślę o innych, jak maja fajnie, jak dużo osiągnęli, co porabiają, bo przecież ja taki kopciuszek. NO ŻENADA na maksa.
jestem jednym wielkim rozgardiaszem. myślącym rozgardiaszem.
jakja bym ciciała tak np. wyłaczyć myślenie kiedy inni ludzie wsidają do autobusu. Nie myśleć kto jak ubrany, czy fajnie czy głupio, nie myśleć kto komu powinien ustąpić miejsca i dlaczego miejsca do tej pory nikt tej starszej pani nie ustąpił, co za buraki, a w Krakowie to ja takie naklejki chyba widziałam "nie bądź frajr ustąp miejsca", a dobrze by było, żeby Oskar kiedyś ustępował miejsca, ja zawsze ustępuje miejsca, co z dzieciaki, teraz tylko na smartfonach siedzą, o bojciu ten dzieciak non stop przeglada się na telefonie, Boże przecież to taka dziewczynka, a wygląda jak stara maleńka, o znowu ta sasiadka z osiedla co się zawsze ryje żeby miejsce znaleźć, bojciu ona ma chyba astmę, albo mega alrgię bo taki ma kaszel, o bojciu znowu korki, jak on jedzie buspasem skoro jest tylko jeden, a można 1+2, o znowu ta laska z kubkiem termicznym, dziwna chyba jakś, tak się przygląda spode łza, mężatką nie jest, bo nie ma obraczki, ale czy ma faceta nie wiem.
nie wiem jak to wyłączyć. poprostu nie wiem. to głupie myślenie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz