na pewno sie udało :)
dzidziuś ma 5,5 cm od główki do pupci, czyli z nóżkami ok. 6 :) ma dwie rączki, dwie nóżki, bijące serduszko, malutki żołądeczek i pęcherz moczowy. Ma też najpiękniejszy nosek na całym świecie :)
tyle udało się nam zobaczyć. niestety maleństwo nie chciało współpracować i nie ułożyło się w pozycji najlepszej do badania - mały kapryśnik :)
poza tym leży sobie główka w dół, ma skrzyżowane nóżki i jedną rączkę przy główce, nasz mały myśliciel.
a jednak mężuniu się denerwował, a takiego twardziela udawał przed badaniem. a już w trakcie to taka powaga i skupienie, że aż mnie to zdziwiło :)
reszta nie ma już znaczenia, jak maleństwo jest zdrowe.
odebraliśmy klucze do mieszkania i teraz zaczyna się maraton, oby zdążyć do maja, bo początkiem czerwca powinna już nas być 3 :)
koniec udawania pracy :) czas się do czegoś zabrać.
czytam: białą gorączkę, jacka hugo badera, jestem przy końcówce i jedyne co ciśnie mi się do głowy, ze Rosja przeraża swoją dzikością, chociaż to może być bardzo, bardzo subiektywne odczucie.