piątek, września 11

staram się, wiesz syneczku ....

wszyscy się znają na wychowaniu, na dyscyplinowaniu, na kochaniu. sami mędrcy, mądrale i ważniaki.
a ja syneczku tak czasem nie wiem co robić ... no po prostu nie wiem.
może kiedyś stwierdzisz, że koledzy mają takie fajne mamy, a ja taka niedobra jestem dla ciebie ...
ale pamiętaj, że nawet jeśli robię coś źle, nieudolnie, zwłaszcza kiedy psocisz, marudzisz, jestem zła, zmęczona, to kocham Cię całym sercem. najmocniej jak się da.

może nie jestem taka pookładana i zorganizowana, nie śledzę nowości w wychowaniu, nie jestem dziecięcą gadzeciarą ani dziecięcą szafiarką, ale kocham Cię całym sercem. najmocniej jak się da.

chodzisz do przedszkola. od prawie dwóch tygodni. mówisz popołudniu, że w przedszkolu jest super, śpiewałeś, bawiłeś się. ale rano czasem trudno, podkówka na usteczkach, mówisz "ale będę za tobą tęsknił", "ale będę za tobą płakał". a ja nie wiem czy wtedy robię dobrze. czy pocieszam cię dobrze, czy nie czujesz się samotny i opuszczony.

staram sie kochanie, najlepiej jak umiem.... tylko czasem też jestem już zła, zniecierpliwiona, więc wybacz.

powiedziałeś dzisiaj rano, że nie chcesz mieć kolegów i koleżanek. mam nadzieję, że będziesz miał kiedyś oprócz koleżanek i kolegów jeszcze braciszka albo siostrzyczkę.

ps. jak jeszcze cię nie było na świcie to tak sobie myślałam, ciekawe jaki będzie mój synek. a co jeśli będzie brzydki nieładny (no teraz wiem, że to głupie :)). wiesz, teraz wiem już jako mam, ze choćbyś był najbrzydszy na świecie to i tak kochałabym Cię całym sercem. ale suma sumarum, śliczny jesteś, najpiękniejszy na świecie. wszyscy mówią, ze "skóra zdjęta z taty" :)

środa, września 9

herbata z miętą - a wiesz synku ....

a wiesz Synku jak smakuje zielona herbata z suszoną miętą ? wybornie :) tą miętę, zbierałam z babcią na wsi. tatuś kosił trawę a ja szybciutko zrywałam ile się da. tatuś tą nową kosiarką skosi nawet największą traw. poparzyłam się pokrzywą nie raz, ale było warto. teraz mamy zapasy na całą zimę. bo ta mięta rośnie zaraz za stodołą.
ty teraz też lubisz herbatkę z miętą. jak przypomnisz sobie o tej mięcie to spokoju nie dajsz, tylko ma być z miętą i już.
a wiesz jaka była pogoda? była ciepło, nie gorąco. ciepło. powietrze pachniało świeżo skoszoną trawą.
może zrobimy dzisiaj herbate z mietką i opowiesz mi jak było w przedszkolu, czy dzisiaj znowu byleś dzielnym chlopakiem, czy bardzo plakałeś i teskniłeś.
serce mi pęka kiedy mówisz z podkówką na ustach "będę za Tobą tęsknił", ale wiem, ze to dla ciebie teraz najlepsze co moge ci dać.
a pozniej pojedziemy do babci pożegnac ja i dziadzia przed wczasami.
po drodze moze zahaczymy o wesole misteczko, wiem jak na nie czekales, bo słyszałam niezliczoną ilość razy pytanie: "mamo, a kiedy przyjedzie wesole miasteczko :)?" a ja niezmiennie ci powtarzałam, teraz jest w innym mieście u innych dzieci.