mój Jaśnie Pan rósnie zdrowo :) i mam nadzieje, że tak zostanie i
niebawem ukaże się w piękny całej okazałości :) właśnie daje o sobie
znać, bo czuje, ze mamusia o nim pisze :)
marze o spokoju ducha. o takim komforcie psychicznym, który pozwoli mi analizować rzeczywistość bardzo racjonalnie i z dystansem.
marze o pewności siebie, która pozwoli mi racjonalnie oceniać swoją wartość i ie krzywdzić siebie głupimi przekonaniami.
marze, żeby przestać żyć przekonaniami, które są tylko i wyłącznie w mojej głowie i to samo zrobić z Królem
marze o tym, żeby nauczyć się obojętności na głupotę i inne poglądy ludzi.
marze o znalezieniu pasji, która pochłonie mnie bez reszty.
marze o tym, żeby nauczyć się cieszyć drobiazgami i przyjemnościami dnia codziennego:)
marzę o tym, żeby być szczęśliwą:)
mam dużo marzeń, które czas najwyższy zacząć
realizować :) żyć pasją, radością, spokojem, w poczuciu wysokiej
własnej wartości i zachwytu nad własnym ciałem i duchem :)
i nie chodzi o sztuczna pychę, ochy i achy, ale szkoda czasu na bzdury.
kto chce niech ugania się na najnowszą kolekcja zary, torebka z topshopu
u mazidłami z maca:) ja chcę zrozumieć sztukę prostoty :) moje zycie
jest zbyt krótkie i cenne na banały. i nawet jesli wiele rzeczy nie
przyjdzie mi łatwo (patrz: przyzwyczajenia do plot na pudlu, szmacianych
blogów, itp.) to warto walczyć o siebie dla siebie i innych - mojego cudownego Jasnie Pana i Króla :)
a poza tym mam realne cele, które zamieszczam na marginesie, żeby mi nie umknęły :)