poniedziałek, października 3

a jednak chyba się udało

chyba projekt dzidziuś wypalił.
pisze chyba, bo mam 3 testy ciążowe z dwoma kreseczkami, i badania lekarskie potwierdzające 5-6 tydzień, ale wszystko się wyjaśni 20 października ok. 19 u pani doktor. więc jak niewierny Tomasz, uwierzę jak zobaczę.

poza tym, 8 października miałam iść na wesele, na które czekałam od roku. istnieje jednak bardzo duże prawdopodobieństwo, że wydarzy się coś złego z babcią, wiec powoli nastawiam się, że nie pójdziemy.
tylko mi wstyd, będzie mi żal tego wesela.
ale przecież jestem tylko człowiekiem. nie mam  prostej osobowości, która widzi wszystko w albo czarne albo białe. nic na to nie poradzę. nie jestem doskonała, idealna i tyle.
co nie zmienia również faktu, ze bardzo kocham babcię, a może powinnam powiedzieć kochałam, bo niestety moja babcia, dla której byłam "kotuniem" odeszła już dawno temu.
chociaż kto wie co babcia zachowała w swojej świadomości.

Brak komentarzy: